W meczu 12. kolejki „KEEZA” klasy okręgowej Piast Wadowice Górne zremisował z Florianem Ostrowy Tuszowskie. Spotkanie, które odbyło się w Ostrowach Tuszowskich, zakończyło się podziałem punktów, mimo że przed pierwszym gwizdkiem to goście byli uznawani za faworytów.
Problemy z boiskiem i objęcie prowadzenia
Od początku mecz był nerwowy. Piastowcy długo nie mogli przystosować się do niewielkich rozmiarów boiska, co ograniczało ich atuty. Mimo to w 37. minucie wyszli na prowadzenie. Mirosław Halada oddał strzał lewą nogą z dystansu, bramkarz gospodarzy odbił piłkę, a Marek Wrzesień najszybciej dopadł do dobitki i umieścił ją w siatce.
Kontratak gospodarzy
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Jednak tuż po wznowieniu gry, w 55. minucie, Florian przeprowadził skuteczny kontratak lewą stroną, który zakończył się bramką wyrównującą. Do końca spotkania obie drużyny miały okazje na zwycięstwo. Po stronie Piasta bliscy szczęścia byli Jan Niedbała, Dawid Giermata, Marek Wrzesień i Dominik Midura. Gospodarze również stwarzali zagrożenie, ale dwukrotnie z opresji ratował gości Dominik Ugodziński wraz z linią obrony.
Niedosyt i sprawiedliwy remis
Po końcowym gwizdku w obozie Piasta pozostał niedosyt, ponieważ kolejny raz stracili punkty z drużyną z dolnych rejonów tabeli. Jak przyznają sami zawodnicy, patrząc na przebieg gry, remis wydaje się sprawiedliwym rezultatem. Florian pozostaje trudnym rywalem – w lidze obie drużyny spotkały się już dwukrotnie, a wcześniej rozgrywały także sparingi, i Piastowi wciąż nie udało się znaleźć na niego sposobu.
Mecz dostarczył emocji i pokazał, że przedmeczowe prognozy nie zawsze się sprawdzają. Piast Wadowice Górne z pewnością będzie chciał poprawić skuteczność w kolejnych spotkaniach, aby zbliżyć się do czołówki tabeli.
Źródło: LKS PIAST Wadowice Górne
Fot. facebook.com

